Na pewno kojarzycie tą sytuację. Zostajecie poproszeni o przedstawienie jakiegoś tematu na forum (np. w szkole, w pracy, na spotkaniu rodzinnym). Wasz mózg wie dokładnie co powiedzieć, a wy czujecie się mocni w temacie, na którym się znacie. W teorii cud, miód, orzeszki. Do momentu, w którym trzeba wyjść i wreszcie zacząć mówić. Dopiero po czasie, już w domu, zaczyna się analiza potknięć językowych, pomyłek, pewności mówienia.Więcej

Szukając rzetelnej wiedzy ba określony temat, bardzo często napotykamy na ścianę.  Możliwości na półkach wiele, a nam zwyczajnie brak czasu na przeglądanie wszystkich i ocenianie ich przydatności. Nie wspomnę nawet o tym, że często nie mamy do tego kompetencji. Sięgamy w końcu po literaturę, która ma zbudować lub poszerzyć naszą wiedzę. Jak sobie z tym poradzić?  Najprościej zapytać specjalisty.Więcej

Zanim zaczniemy kompletować ekwipunek, który zabierzemy na konwent, należą się Wam drodzy czytelnicy niemałe przeprosiny. Zdaję sobie sprawę, ile czasu minęło od ostatniego i właściwie pierwszego wpisu o tematyce konwentowej na tym blogu. Obiecuję poprawę. Mamy z Anią pomysły na powrót do pisania i notki zaczną się pojawiać, miejmy nadzieję regularnie. A teraz przejdźmy do listy rzeczy, które według mnie, dobrze jest zabrać na konwent, tak żeby przetrwać i nie musieć rezygnować z zabawy na rzecz przymusowego, wcześniejszego powrotu do domu.Więcej

Jeśli przejrzeć listę recenzowanych i czytanych przeze mnie  książek, staje się jasne, że szczególnie lubię te tytuły, które maja w sobie mocny aspekt psychologiczny Czy to ze względu na zawód, czy też prywatne zainteresowania lubię pogłębiać swoją wiedzę, ale też bawić się tematem, kiedy psychologia i choroby psychiczne staja się elementem albo tłem powieści. Dlatego właśnie sięgnęłam po  Runę Very Buck.  Książka nie okazała się jednak tym, za co chciałam ja brać i ostatecznie  bardzo mną wstrząsnęła.Więcej

Są osoby, które nas inspirują. Robią coś co my byśmy chcieli albo bywają w miejscach tak fascynujących, że kiedy ich spotykamy, mamy wrażenie, że sami też  jedną nogą tam jesteśmy.  U mnie tak jest z górami wysokimi. Wiem, że sama nigdy nie trafię tam osobiście, ale to wcale nie przeszkadza mi w  czytaniu o nich i słuchaniu tego, co mają do powiedzenia osoby, które podjęły decyzję o związaniu z nimi swojej aktywności.Więcej

Przede wszystkim trzeba sobie uświadomić, że poradników takich jak ten, który właśnie czytacie jest wiele. W większości zawarte tam rady się pokrywają, także jeżeli ukończycie lekturę z pewnością pojedziecie na konwent odpowiednio przygotowani i cały pobyt uznacie za udany. Na początek należy wyjaśnić czym ten tajemniczo brzmiący konwent jest. Zakładam, że skoro czytacie ten poradnik, to już jakieś pojęcie o wydarzeniu macie. Może natomiast zdarzyć się tak, że jesteście rodzicami i Wasze dziecko oznajmiło, że jedzie na konwent. Już śpieszę z wyjaśnieniami. Konwent to spotkanie fanów szeroko pojętej kultury popularnej. Może być konwent mangi, fantastyki, LARP-owy lub mieszany czyli łączący wiele dyscyplin. Organizowany przez lokalneWięcej

Przyznaję się bez bicia. Po książkę, o której dziś Wam opowiem sięgnęłam ze względu na piękna okładkę, którą machnęła mi przed nosem Ania z Bestelerek. Myślę, że bez niej nie zauważyłabym tej książki, a to by była spora strata dla mojego czytelniczego serduszka.Więcej

Anioł z uczuleniem na pierze, ośmiornicowate  z zamiłowaniem do  sztuki kulinarnej, i naśladowca Wertera. Nie jest to spadek, na jaki liczylibyśmy, otrzymując niespodziewaną wiadomość.  Dodajmy do tego rozpadającą się ruderę i pisarza, który próbuje stawić temu czoła. Co otrzymujemy?Więcej

Małego Księcia zna prawie każdy uczeń polskiej szkoły. Na przykład ja miałam ja jako lekturę dwa razy i za każdym razem patrzyliśmy na niego inaczej. Zresztą wydaje mi się, że jest to książka, która przekonuje do siebie nawet wybitnie opornych, a ja dziś przychodzę żeby Wam opowiedzieć o bardzo specjalnej wersji tej książki, która pojawiła się na rynku księgarskim w 2016 roku za sprawą Juliusza Kubela i Wydawnictwo  Media Rodzina.  Mały Książę… WRÓĆ! Książę Szaranek, czyli  poznajmy gwarę wielkopolską szybko, łatwo i przyjemnie.Więcej

Dziś będzie o książce, którą wyratowałam ze zmielenia. Pobliska mi biblioteka uznała, że ludzie nie będą już po nią sięgać. Może dlatego że wygląda staro, może ze względu na zapach albo na to, że foliowa okładka wtopiła się we właściwą. Nie znam powodów i prawdę powiedziawszy nie do końca mnie interesują. Chcę Wam opowiedzieć o książce, która jest mocną kandydatką do podium roku 2018.Więcej