Poznajmy się: 50 faktów książkowych o mnie

Poznajmy się: 50 faktów książkowych o mnie

Każdy czytelnik ma w swojej karierze  takie fakty, przyzwyczajenia, wspomnienia, które go określają i wpływają na to, po jakie książki sięga chętniej. Pomyślałam, że skoro  ktoś będzie  zaglądał na blogu zechce bliżej poznać jego autorkę. Stąd pomysł na 50 książkowych faktów o mnie. Odliczanie czas zacząć!

  • Nie ma takiego gatunku w literaturze, który stanowczo omijam.

Wszystko zależy od autora i tego w jakim momencie życia sięgam po dany tytuł.

  • Mieszkam nad biblioteką, dlatego lubię zabierać z niej stare książki i próbować je czytać, nic o nich nie wiedząc.

Daję szansę książkom szarym i bez opisu.  Tamte książki przecież też ktoś pokochał i być może zmieniły jego życie.

  • Moi znajomi i rodzina traktują moje książkowe półki jak drugą wypożyczalnię.

Nie straciłam jeszcze żadnego tytułu, a czytana książka, to dobra książka.

  • Nie jestem osobą, której w dzieciństwie czytano do snu.

Często słyszę, że  komuś rodzice czytali. U mnie to zawsze było wydarzenie. Książki do domu znosiłam i czytałam tylko ja.

  • Kupuję książki po angielsku, chociaż jeszcze nie umiem ich przeczytać.

Mam na przykład całe „Wicked”, na podstawie którego powstał musical.  Uczę się, żeby móc je kiedyś przeczytać, bo po polsku ukazał się tylko jeden tom.

  • Nie lubię używać zakładek , bo boję się, że je zgubię.

A kolekcję mam sporą i ciągle rośnie. Takie malutkie skrzywienie.

  • Dobrej książki nie odkładam. Wolę, żeby poczekała na weekend i wtedy poświęcam jej pełne dwa dni.

Jestem cierpliwa i wolę czytać książki na raz i nie zmieniać światów wymyślonych

  • Mam pieczątkę książkową, którą narysowała dla mnie przyjaciółka.

Z czasów dzikiej popularności „Włatców Móch”. Stąd napis: Prywatna biblioteka u Anusiaka. Wiem… Ale sentyment niezmienny! J

  • Potrafię kupić książkę tylko dlatego, że weszłam do księgarni i nie mogłam oderwać od niej wzroku.

I to bez względu na cenę. Po prostu wychodzę z książką, którą wypatrzyłam.

  • Kupuję książki z myślą o tym, kto jeszcze po nią sięgnie.

Wybieram takie tytuły, żeby do ich przeczytania przekonać mamę, ciocię i kogoś znajomego.

  • Jeśli zależy mi na tym, żeby ktoś przeczytał jakąś książkę staję się nieznośna.

Potrafię chodzić za ludźmi z książką, aż zaczynają się  denerwować i czytają na odczepnego. Dopiero po skończeniu dziękują i najczęściej żałują ze tak długo zwlekali. Tak moja mama  zapoznała się z twórczością Tolkiena.

  • Półki książkowe to jedyne miejsce w moim pokoju, które zawsze jest uporządkowane.

Nie mogę znieść bałaganu na bibliotece.  Nikomu nie pozwalam tam układać.

  • Lubię zniszczone książki. Oznacza to, że są dobre, bo wielokrotnie czytane.

Nigdy mi to nie przeszkadzało. Dobrze to o nich świadczy.

  • Nie uznaję zasady najpierw film, potem książka.

Zazwyczaj różnią się do tego stopnia, że nie ma obaw o wielkie spoilery.

  • Moją ulubioną polską pisarką jest Pani Elżbieta Cherezińska.

To na blogu widać, #frontcherezińska i wszystko w temacie. To widać na blogu

  • Moją ulubioną bohaterką literacką jest Lisbeth Salander

Odpowiednia kobieta  na odpowiednim miejscu, niby drobna, niepozorna, a porządek robi jak nikt inny.

  • Chciałabym porozmawiać z dwoma poetkami, Wisławą Szymborską i Emily Dickinson.

Po prostu. Nic dodać, nic ująć.

  • Jeśli jakaś książka mi się spodoba, dążę do posiadania w domu wszystkich tytułów autora.

Mój portfel nie lubi tego punktu. Bardzo.

  • Przeczytałam „Złodziejkę książek” na długo przed wybuchem sławy tego tytułu.

I dalej uważam, że to jedna z najlepszych książek ostatnich lat.

  • Wymieniam się lekturami z babcią. Czytamy podobne ilości i pokrywa nam się gust.

Nikt nie umie  czytać na głos tak, jak ona.  Wiele książek przeczytałam, dzięki jej poleceniom.

  • Przejmuję wszystkie książki, nawet te, których nigdy nie przeczytam.

Znoszę wszystkie do domu, a mama już na to patrzeć nie może.

  • Przeczytałam całą trylogię E.L. James, żeby móc się o niej wypowiedzieć.

Uprzedzę pytanie: bolało.

  • Pamiętam wszystkie książki jakie przeczytałam, muszę tylko spojrzeć na okładkę, żeby streścić ogólny zarys fabuły.

Nie rozumiem jak można przeczytać książkę i nic z niej nie pamiętać. Ale ludzie są różni, więc ani myślę oceniać.

  • Kac książkowy wygląda u mnie tak, że czytam ponownie tę samą książkę.

I kończę z jedną książką na tydzień i powrotami do ulubionych fragmentów.

  • Zniszczyłam całą sagę Zmierzch, że względu na fatalne polskie tłumaczenie.

Nie jestem z tego dumna, ale się należało. W liceum lubiłam te książki, dlatego błędy bolały jeszcze bardziej.

  • Jestem przedstawicielem  dwóch wymarłych gatunków. Nie mam pojęcia o czym jest Gra o Tron i Gwiezdne Wojny.

Nie mam nic na swoją obronę.

  • Pamiętam lepiej niż moja mama, jakie książki zdążyła już przeczytać.

Czasem się ze mną wykłóca i wierzy, że coś przeczytała dopiero, gdy przypomnę jej fabułę.

  • Władcę Pierścieni czytałam z wysoką gorączką, dlatego czasem miałam wrażenie, że to oglądam zanim powstały.

Dzięki temu Tolkien to jeden z moich ulubionych pisarzy.

  • Czytam Fanfiction ze świata wykreowanego przez K. Rowling i jestem zdania, że Hermiona powinna skończyć z Draco.

Wykłócać się o to nie będę, ale uważam, że to pozwoliłoby fabule być bardziej zaskakującej. Przecież ostateczne rozwiązania były przewidywalne.

  • Przeczytałam wszystkie lektury szkolne, które przerabiałam.

I nie żałuję, warto było podjąć wyzwanie.

  • Nałogowo zaczęłam czytać od „ Tego obcego „ I. Jurgielewiczowej.

Zakochiwałam się razem z Ulą. Naprawdę dobra polska młodzieżówka.

  • Zawsze czytam przy muzyce.

I tak pozostanie, ale o muzyce kiedyś jeszcze napiszę.

  • Na studiach odkładałam kasę niezbędną na przeżycie, a resztę wydawałam na książki.

I weź tu wmów otoczeniu, że masz tę książkę od dawna. Poezja działania.

  • Chciałabym posłuchać prawdziwego bajarza.

„Zaklinać słów” i seria The Art of Storytelling . Chcę więcej tej serii!

  • Marzę, żeby odwiedzić dom Emily Dickinson.

Wybiorę się, kiedy język angielski nie  będzie dla mnie aż taką tajemnicą. Rozumiem prawie wszystko, ale mówienie i czytanie?  To jeszcze nie jest moim udziałem.

  • Czytałam „Wiedźmina” przed grami.

Niedoceniony. W gry też bardzo warto zainwestować. Ale czy są na świecie ludzie, którzy tego nie wiedzą?

  • Lubię czytać ostatnie zdanie książki, której jeszcze nie zaczęłam.

Fetysz.

  • Poszukuję Kalevali w tłumaczeniu Litwiniuka.

PIW obiecał mi wznowienie. Pamiętam i czekam. Nie odpuszczę. Ale też gdyby ktoś miał i chciał odsprzedać w ludzkiej cenie to tez przyjmę.

  • Chętnie zwiedzam biblioteki i księgarnie.

Wycieczki po bibliotekach świata? Gzie kupić bilet?

  • Nie boję się zagiętych rogów i innych szkód na książkach.

Sama to robię. Książkę się czyta. Oczywiście mam też wydania piękne, którym bym tego nie zrobiła. Z  szacunku.

  • Nie znoszę otwartych zakończeń i skrótów czasowych na końcu fabuły.

Lubię zdecydowanych autorów i bohaterów. Dbajmy o swoje emocje.

  • Marzy mi się pokój wypełniony książkami.

To marzenie da się zrealizować. Na to liczę.

  • Nie znoszę innych wydań książki, którą lubię.

Weź to potem dopasuj, albo kupuj podwójnie.

  • Przerwałam prowadzić blog na rok studiów podyplomowych, ale zamiast solidnie się uczyć, czytałam.

Brakowało mi tego, a doba nie chciała się wydłużyć. Nie mówiłam, że wredna?

  • Napisałam pracę magisterską o aksjologicznych walorach literatury.

Na czas pisania dostałam alergii na książki z teorii literatury. Nie myślałam, że można w tak nieludzki sposób to opisać.

  • Namawiam uczniów do czytania i tworzenia własnych opowiadań.

Nawet działa, bo uczniowie lubią się bawić.

  • Lubię czytać o pisarzach, wydaje mi się wtedy, że z nimi rozmawiam.

Poza tym sama coś pisuję i jestem ciekawska. Taki problem.

  • Najlepszą ekranizacją jest dla mnie Iluzjonista, którego nie przeczytałam jeszcze, bo jest tylko po angielsku.

Po prostu uwielbiam ten film, a  na opowiadanie bardzo liczę.

  • Lubię patrzeć na czytających, to mnie uspokaja.

Taki pomysł na życie, ale płacić mi za to nie chcą.

  • Myślę, że niebo to po prostu ogromna biblioteka dla twórców.

Czuję nosem, że rozczarowanie nie nastąpi.

KONIEC

Teraz czekam na Wasze wybrane fakty. Jestem tego bardzo ciekawa.

Pozdrawiam

Ania- Księganna

  • Anna Nawrat

    Pięćdziesięciu faktów nie udałoby mi się zebrać, chyba nie jestem na tyle ciekawą czytelniczką^^; Znalazłam jednak na Twojej liście parę pozycji wspólnych. Mimo, że kupuję przede wszystkim pod moje gusta, zawsze staram się znaleźć książkę, którą mogę pożyczyć rodzicom i siostrze, bo oni również są zapalonymi wielbicielami literatury wszelakiej. Na moich półkach znajdują się prawie wszystkie pozycje Tolkiena i Sandersona i kiedyś kolekcja ich dzieł będzie kompletna, choćbym miała żywić się korzonkami do końca mych dni! Fanfice czytałam namiętnie i nadal czytam do większości ulubionych serii. Bo tak, bo mogę. Obserwowanie czytających – świetny pomysł na życie, szkoda, że do realizacji tylko przy wygranej w totka 😛

    Pozdrawiam,
    Ania z ksiazkowe-podroze-w-chmurach.blogspot.com

  • https://skursywieni.blogspot.com skursywieni

    Dostałam alergii na teorię literatury po jednej semestrze chodzenia na nią D: Jeżeli wpadnie mi kiedyś do głowy poroniony pomysł pisania z niej magisterki to niech ktoś mnie wcześniej porządnie czymś zdzieli.

    • https://www.ksieganna.com/ Anna Chalasz

      No nie polecam. Dowiedziałam się dużo i polubiłam niektóre tematy bardziej, ale spory czas minął zanim mogłam na nie spojrzeć. A myślałam, że będzie przyjemnie… 😀 Pozdrawiam
      Ania