Mariola Jąder –Taboł: Efektywne i atrakcyjne metody pracy z dziećmi

Nawet najlepszy nauczyciel dochodzi czasem do ściany.  Dzieje się to kiedy wykorzysta on swoje pomysły i nie wie już co zrobić, żeby przekonać uczniów do pracy. Wtedy najczęściej szuka literatury. Dziś właśnie krótko o takiej książce chcę krótko opowiedzieć.

Mariola Jąder –Taboł w publikacji pt. Efektywne i atrakcyjne metody pracy z dziećmi   wyszła naprzeciw potrzebom i oddała w ręce czytelników przejrzysty zbiór.

Pomysł napisania publikacji na temat skutecznych metod pracy z dziećmi narodził się  w wyniku dyskusji z nauczycielami i studentami, z którymi prowadziłam zajęcia w ramach studiów podyplomowych oraz szkoleń rad pedagogicznych wewnątrzszkolnego doskonalenia nauczycieli (WDN).

Te słowa, zaczynające wstęp nastawiły minie pozytywnie do książki, ponieważ myślę, że praktyk i osoba, którą interesują potrzeby nauczycieli jest odpowiednią do napisania zbioru metod. To widać w sposobie w jaki jest on skonstruowany, jak opisano poszczególne propozycje i jak wygląda szata graficzna całości. Ma być czytelnie przejrzyście, obrazowo. I tak właśnie jest. Co więcej, autorka nie zapomniała o wstępie teoretycznym, w którym zapoznajemy się z podstawowymi zasadami efektywnego uczenia się. Pozwala to lepiej zrozumieć późniejsze opisy metod i zastosowane rozwiązania praktyczne/ Jest też przydatne dla nowych nauczycieli, którzy najczęściej teorię znają, ale mają mniejsze/ większe problemy z przełożeniem jej na praktykę. Okazuje się często, że przeładują scenariusze zajęć, źle podzielą czas. Nie oceniam, sama  niedawno zaczęłam pracować w szkole i  wiem, że pierwsze miesiące to nieustające wrażenie bycia rzuconym na głęboką wodę. Teoria  często zapomina powiedzieć, że  dzieci nie da się podzielić na grupy mechanicznie, że są w grupie sympatie, antypatie, a czasem także osoby z zaburzeniami.  Najbardziej prozaiczny problem z jakim się spotkałam póki co to niska liczebność klasy. Niektóre metody zakładają przecież podział uczniów na grupy, przydzielenie im ról w obrębie grupy. Z pustego jednak i Salomon nie naleje, jeśli w klasie jest pięciu uczniów i trzeba metody dostosowywać, przerabiać i łączyć. W takich  wypadkach niezbędna jest albo wieloletnia praktyka, albo odpowiednie źródło, które wyjaśni jak odpowiednio wprowadzić metodę, na co uważać, co dostosować, jak uatrakcyjnić lekcję, by możliwie najdłużej mieć przy sobie uwagę ucznia.

Z pozoru może się wydawać, że pozycja jest skierowana tylko do osób pracujących z dziećmi w szkole. Myślę jednak, że z powodzeniem sprawdzi się w rękach rodzica, który chce dbać o rozwój swojego dziecka i zachęcać go do nauki poprzez zachęcanie do aktywnego udziału, doświadczania. Nie chodzi o rywalizowanie z nauczycielem na zasadzie: kto jest lepszy, a  raczej współpracę, rozmowę i wspieranie wysiłków, w których chodzi przecież zawsze o dobro dziecka.

Komu polecam:

  • nauczycielom, chcącym uatrakcyjnić lekcje, próbować nowych metod,
  • rodzicom szukającym metod na pracę z dzieckiem w domu, większość przykładów można przełożyć na praktykę domową,
  • wszystkim pracującym na co dzień z dziećmi,
  • osobom ciekawym tematu.

Myślę, że takie książki są potrzebne, bo ułatwiają i uprzyjemniają pracę, zabawę, codzienność i pozwalają łączyć dziecku naukę i zabawę. Szczególnie gdy są tak zmyślnie i poręcznie pomyślane. Ja na pewno nie raz z niej skorzystam i będę polecać.

 

Zapraszam do dyskusji.  Jak lubicie się uczyć,  a może uczyć innych? Dzielmy się pomysłami i pomagajmy sobie. Wszystkie powiązane z tym tematy mile widziane w komentarzach.

Pozdrawiam

Ania- Księganna

 

  • Anna Nawrat

    Mam za sobą tylko krótki epizod pracy w popołudniowej szkole muzycznej i niekiedy rwałam włosy z głowy niechęcią uczniów do pracy, a także nad swoją nieumiejętnością do tej pracy zachęcenia. A to przecież muzyka, coś z czym młodzież w szkole muzycznej automatycznie powinna mieć ochotę mieć do czynienia! Oj, przydałaby mi się wtedy taka pomoc merytoryczna. Niekiedy wystarczy inne spojrzenie na materiał czy rozkład pracy podczas lekcji, i już może być inaczej.

    Myślę, że najważniejszy jest ciągły i długi kontakt z dziećmi i uważna obserwacja. Co im się podoba, kiedy się nudzą, kiedy wręcz kipią energią? Uparte trzymanie się swojego planu na nauczanie niekiedy może mieć naprawdę opłakane skutki, prawda?

    • https://www.ksieganna.com/ Anna Chalasz

      Oczywiście, tym bardziej, że dzieci wyczują każde działanie na siłę i stracą szacunek, nie włożą wysiłku jeśli poczują się nierozumiane. Każdą pracę z dziećmi trzeba zaczynać od ich poznania 🙂