DRAMIONE BOOK TAG [AUTORSKI]

DRAMIONE BOOK TAG [AUTORSKI]

Wyobraźnia czytelników nie zna granic. Wielu od fascynacji przechodzi w niezgodę na proponowane zakończenie i ostatecznie próbę napisania własnej wersji. Pomyślałam, że warto pobawić się klimatami Fan Fiction. Wiem, że nie da się wartościować, która teoria i wariacja jest lepsza, ważniejsza bo to zależy od upodobań. Kiedy zanurzyłam się w świat opowiadań fanowskich, okazało się, że niektóre naprawdę warto poznać. Oczywiście obok  bardzo dobrych pojawiają się bardzo złe i kategoria najgorsza historie porzucone.  Pomysłów nie brakuje, bez względu na liczebność fandomów.

Nie zamierzam ukrywać, że najlepsze opowieści jakie czytałam dotyczyły sposobów na związanie Hermiony Granger i Draco Malfoya. (DRAMIONE). Stąd poniższy TAG. Jestem ciekawa czy  Wy też czasem wymyślacie inne zakończenia, rozwiązania fabularne? A może znacie jakieś ciekawe opowieści? Na wszystko czekam w komentarzach, a teraz zapraszam do moich odpowiedzi.

  1. EJ, AUTOR! NIE BĄDŹ ROWLING! Para źle dobrana.

Pytanie wzięte z zawirowań z tym, co Rowling uznaje, a co neguje, choć wcześniej to napisała. Harry Potter to przekład, w którym wątpi w parę sama autorka, ale to już sytuacja ekstremalna. Chodzi  bardziej o pary, którym my, jako czytelnicy, nie umiemy uwierzyć.

 Dla mnie to Page i Naczelnik.  Naprawdę lubię „Czas żniw” i wierzę w tę serię. Nie uwierzę jednak, że para zbudowana z tej dwójki jest  dobra i rokuje na przyszłość. Szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę jak zbudowane są te postaci. Jeszcze nie przeczytałam trzeciego tomu i ciągle mam nadzieję, że autorka będzie dalej kombinować. W końcu tomów ma być  siedem.

  1. DO HOGWARTU! Autor, który powinien nauczyć się kreować postaci.

Erika Johansen. Mam jej trylogię na półce, w tych ciemnych, ładniejszych okładkach. Przeczytałam jednak tylko jeden i teraz  nie pamiętam za bardzo ani co się działo, ani dlaczego. Pamiętam tylko że polubiłam Ducha. Dlaczego autorka nie pisała trochę dłużej, żeby podać mi opowieść pełna bohaterów, których losy chcę śledzić dalej. Ba! Których imiona będę pamiętać…

  1. GALOPUJĄCE GORGONY! Seria z niewykorzystanym potencjałem bohaterów.

Szklany tron i Celeaena. Przy pierwszych tomach liczyłam, że te niebezpieczne aspekty, jej charakteru i zdolności wybija się i przejmą kontrolę nad akcją. Wtedy nawet romansowe przerywniki  byłyby ciekawe? A tak Moda na Sukces, choć dalej mam nadzieję, że jeszcze coś uda się z tym zrobić. Boże chroń Królową!

  1. KTO BY POMYŚLAŁ? MALFOY MIEWA LUDZKIE ODRUCHY? Bohater zasługujący na szczęście.

Zawsze było mi szkoda Draco, jeszcze zanim odkryłam świat opowieści fanowskich wydawało mi się, że  był on taki zapamiętały w złości, żeby  udowodnić sobie, ojcu, że jest kimś wyjątkowym. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że ciekawiej by było gdyby Rowling poprowadziła go  bliżej  dobrej strony. Zrobiłaby się z tego kopalnia plot twistów. Kiedy odkryłam, że fani tak właśnie często robią ucieszyłam się.

  1. IMPERIO! Losy bohaterów, na które nie może być zgody.

Wiecie czego nie lubię w bohaterach? Kiedy są nieludzcy. Normalny człowiek już kopnął by w kalendarz, ale nie ten. Ozdrowieje, zmartwychwstanie, powróci jako duch. Umrzeć nie może, bo zakręcimy sobie źródełko płynące z kontynuacji. NIE!

  1. RÓŻOWE SMOKI: Dziwne pomysły fanów.

Czytając różnie opowieści trafiłam na całą łąkę kwiatków. Harry zakochany w Voldemorcie,  Hermiona i mister tłusty włos- Severus Snape, Katniss z Igrzysk Śmierci  i prezydent Snow… Niektórych pomysłów wolałabym nigdy nie przeczytać. Najbardziej jednak wkurza mnie pierwszy, jaki wymieniłam. Totalnie, z której strony bym nie patrzyła, nie rozumiem jak można wymyślić, że człowiek zapomni mordercy rodziców to, co ten zrobił  i się w nim zakocha? Nie mówię o stanach chorobowych, syndromach etc.  NIE, NIE I JESZCZE RAZ NIE.

  1. KREW NIE MA ZNACZENIA! Bohaterowie, którzy muszą zwalczyć prawdziwe przeciwności losu.

Tu nie może być nikogo Innego. Świętosława, która kochała, ale miała obowiązki, walczyła, ale była matką, cierpiała, ale była Królową. Jedna z niewielu bohaterek literackich, które nie wierciły sobie dziury w brzuchu tylko działały, a ich problemy nie nosiły znamion „belloswanizmu”.

  1. GRANGER W AKCJI: WYTYCZAM NOWĄ TRASĘ. Wymarzone pary literacie  i książki w których dokonałbyś zmian.

No i masz. Zacznie się hejt, bo poprawiłabym Tolkiena. To co stało się z Frodem nigdy mi się nie podobało. Przeszedł tyle, że  naprawdę życzyłam mu spokoju. Tyle. Ostatecznie pogodziłam się, bo jakąś formę spokoju otrzymał, a jednak… Trąci mi to wszystkim tym, o czym mówiłam w 5.

Jeśli to czytacie i chcecie, czujcie się otagowani, a potem oznaczajcie mnie i podsyłajcie dopowiedzi, jestem ciekawa co wymyślicie. Powiedzcie też jak podoba Wam się taka  zabawa bohaterami i śiatami literackimi.

 

Pozdrawiam

Ania – Ksieganna

  • Anna Nawrat

    Anno droga, kocham Cię za ten tag! <

    • https://www.ksieganna.com/ Anna Chalasz

      Też czytuję Drarry🙂 moje ulubione to Gorycz kłamstw, choć ma gorsze i lepsze momenty📚
      Uwierz mi, że tomarry najczęściej nie trzyma się kupy, nie czytałam żadnego, które mogłabym polecić, ale skoro się miałam wypowiedzieć musiałam zmęczyć kilka #wspolczujmi
      Obecnie śledzę tylko pisane przez Lafaan Opętani demonami przeszłości 🙂 Dramione trwające, ale bardzo wciągające♥️