Wanda Hagedorn, Jacek Frąś: Totalnie nie nostalgia . Memuar

Wanda Hagedorn, Jacek Frąś: Totalnie nie nostalgia . Memuar

Nie jestem znawcą i koneserem komiksów. Czytam ich mało, nie rozróżniam stylów, nie mam ulubionego rysownika. Nie mogę porównać omawianego tytułu do rzeszy innych, a jednak, kiedy  na zeszłorocznym Betonie kupiłam  dzisiaj omawiany komiks zdecydowałam, że spróbuję coś o nim napisać. Okiem laika, dla laika. Czy jak kto woli, przygody z komiksem ciąg dalszy.

Totalnie nie nostalgia. Memuar, autorstwa Wandy Hagedorn i Jacka Frąsia to nie jest łatwa pozycja. PRL,  będąca tłem całej opowieści nadaje klimat, ale też nie pozostawia złudzeń.  To, co czasem kryje się w czterech ścianach domu rodzinnego albo za fasadą starych fotografii, nie ma wiele wspólnego z szczęśliwą rodziną.  Nie chcę jednak dziś dużo mówić o fabule, myślę bowiem, że trzeba samemu poznać i ocenić tę opowieść.

TABU nie tabu?  Oto jest pytanie

Są sposoby opowiadania, które skłaniają czytelnika do kopania w jego własnej pamięci. Jedne książki robią to lepiej inne gorzej, a Totalnie nie nostalgia, jak dla mnie, bije wszystkich na głowę. Stawia jasne pytania o siłę rodziny, jej faktyczny obraz, albo pozory jakie bezbłędnie stwarza, byle tylko ukryć problemy. Jest to komiks oparty w dużej mierze na historii Wandy Hagedorn, jednak napisany tak, że nie wiemy do końca, które postaci miejsca i zdarzenia zmieniły chronologią albo zostały dodane. To bardzo dobrze, bo z całej publikacji  wyłania się obraz nie tylko jednej rodziny.

Z początku myślałam, że będę musiała w opinii wspomnieć o  stereotypowości niektórych momentów fabularnych, szczególnie odnośnie osób starszych, później jednak dokonałam rewizji tego poglądu, kiedy doszłam do momentu w którym główna bohaterka opisuje losy swojej babci i to, jaki miała ona wpływ na światopogląd młodej dziewczyny. Pokazuje nie tylko mądrość starszych osób, ale także potrzeby jakie ci  czasem mają, a na które niewielu ma cierpliwość.

Komiks szybko i zdecydowanie rozprawia się z poglądem, że teraz  namnożyli się zwyrodnialcy, podczas gdy kiedyś ludzie byli normalni. Niestety świat krzywdy był taki sam, a może nawet  bardziej bestialski. Różniła się reakcja. Dorośli na pewno dobrze znają powiedzenie: Nie mów nikomu, co się dzieje w domu.  Czytając ten komiks  można zrozumieć jak bardzo zgubne jest to przyzwyczajenie i  na jakie traktowanie przyzwala. Chętnie porozmawiam z kimś, kto już jest po lekturze komiksu i  niestraszne mu spoilery.

Graficzna strona mocy

Tak jak mówiłam, totalnie nie znam się na graficznych aspektach tworzenia. Proszę zatem o wzięcie tego pod uwagę i nie atakowanie za brak oceny „kreski” albo nieadekwatne nazewnictwo.  Pan Jacek Frąś wykonał  kawał dobrej roboty, idealnie oddając klimat szarej codzienności. Już po przeczytaniu, wielokrotnie wracałam do publikacji w celu po prostu przejrzenia ilustracji. Nie to, żeby były piękne, bo i tematyka nie pozwala, ale na pewno są charakterystyczne i zapadają w pamięć. Myślę, że osoby, dla których ta strona komików jest ważna nie będą zawiedzeni.

Czy polecam ten tytuł? Zdecydowanie tak. Jest ważny, bo nie  traktuje o wydarzeniach dziwnych, odległych, oderwanych od tego, co znamy. Zostawia z ogromem przemyśleń i dobrze, bo chyba wreszcie pora na zmianę w mentalności i walkę o szacunek do samego siebie. Nie mam złudzeń, jeden komiks nie zmieni wiele, ale bardzo cieszy fakt, że tematy trudne, pojawiają się w twórczości rodzimej nie tylko w kontekście wojny i okupacji.

Jestem bardzo ciekawa czy Waszym zdaniem komiks to dobre medium dla zmian społecznych? Czego szukacie sięgając po literaturę tego typu? Zapraszam do komentarzy gdzie, jak zawsze, możecie wyrazić własną opinię.

Pozdrawiam

Ania- Księganna

  • Anna Nawrat

    Komiksy czytam od zawsze i choć może nie sięgam po nie tak często, jak kiedyś, lubię zanurzyć się w rysunkowym świecie, nieważne czy na poważnie, czy dla czystej rozrywki. O tym komiksie nie słyszałam nic, ale wygląda na niebanalną opowieść z ciekawą kreską. Poszukam w pobliskiej księgarni, jeśli będzie, dam mu szansę.

    • https://www.ksieganna.com/ Anna Chalasz

      Mam nadzieję, że będzie w Twoim guście i później przeczytam Twoje wrażenia na blogu 🙂 Jestem bardzo ciekawa jak go odbierzesz 😀