Dixit: Czy rzeczywiście obraz jest wart więcej niż tysiąc słów?

Dixit: Czy rzeczywiście obraz jest wart więcej niż tysiąc słów?

Czy rzeczywiście obraz jest wart więcej niż tysiąc słów?

Zagraliśmy, przetestowaliśmy, sprawdziliśmy.

Wyobrażenia na temat gier wynieśliśmy z dzieciństwa…

Jeszcze do niedawna kojarzone wyłącznie z Chińczykiem, Warcabami lub Grzybobraniem, miały za zadanie znaleźć rozrywkę dzieciom. Starsze pokolenia pamiętają rozgrywkę w planszówki. Obecne dzieci i młodzież sięgają po tego rodzaju zabawę, najczęściej na wyjazdach wakacyjnych lub gdy brak prądu i komputer, konsola lub innego rodzaju elektronika staje się niedostępna. Ale na tą chwilę, gry planszowe wracają do łask. Wychodzi coraz więcej tytułów. Ich różnorodność potrafi zawrócić w głowach. I w ten oto sposób uzyskujemy dostęp do niezwykle zaawansowanych produkcji. Możemy na przykład, założyć własną farmę od a do z, toczyć bitwy pomiędzy rodami znanymi z kart powieści Georga Martina, zbierać bogactwa, walczyć z potworami, podbijać galaktyki, dosłownie wszystko. Istnieją tytuły z naszego podwórka. Typowo polskie, pozwalające cofnąć się do czasów PRL-u. Możliwości jest mnóstwo. Ogranicza jedynie wyobraźnia. Gry planszowe stały się popularną rozrywką. Realizowana w gronie rodzinnym, w grupach przyjaciół, w pubach lub na konwentach. Zainteresować się planszówkami może każdy, niezależnie od wieku. Zapraszamy do zapoznania się z możliwościami jakie oferuje Dixit.

Miłe dobrego początki…

Ale zacząć powinniśmy od, krótkiego wprowadzanie czym ów tytuł jest. Otwierając pudełko w pierwszej kolejności rzuca nam się w oczy talia kart. Ale to nie są zwykłe karty. To pięknie zilustrowana kawałki wysokojakościowego papieru, które zachwycają bogactwem treści, barw, fantastycznych istot, miejsc, itd. Otrzymujemy w zestawie także i planszę wraz z figurkami królików. To właśnie te pionki będą odzwierciedlać nasze postępy w grze. Tutaj nie rzucamy kośćmi. Aby przesunąć się do przodu i dotrzeć do mety należy używać skojarzeń. Oraz kreatywnej wyobraźni. Bez tego się nie obejdzie.

Zasady gry

Dixit to gra przeznaczona dla od 3 do 6 graczy. Istnieje także inne wydanie, zatytułowane Dixit Odyseja pozwalające na udział większej liczby osób. Sam przebieg rozgrywki wynosi około 30 minut. Przez ten czas, każdy z graczy ma okazje wcielić się w postać narratora zwanego również bajarzem. Osoba ta, wybiera jedną z pięciu kart trzymanych w dłoni, wymyślając do niej skojarzenie. Może nim być wszystko. Powiedzenie, tytuł piosenki, książki, postać fikcyjna, a nawet zwykłe słowo. Mówiąc je kładzie zakrytą kartę na stół. Pozostali gracze, starają się ze swoich kart wybrać taką, która najbardziej pasuje do tematu. Kiedy wszyscy to uczynią. Bajarz dokonuje wymieszania kart, a następie je odkrywa. Gracze korzystając ze specjalnych żetonów, starają się zgadnąć, którą z kart położył bajarz. Obstawiają. Za trafione skojarzenie, nasz królik rusza do przodu. Warto, też nadmienić, że karta osoby, która bajarzem nie była, a zebrała wiele żetonów też otrzymuje ekstra punkty. Wyjątkiem kiedy punktów brak, są sytuacje kiedy kartę narratora odgadną wszyscy, albo nikt. To by było zbyt proste. Bajarz z wiadomych przyczyn nie bierze udział w głosowaniu. Kiedy kolejka przechodzi na kolejną osobę, to ona staje się narratorem. I tw ten sposób, króliki biorą udział w wyścigu do mety.

Czy warto?

Dixit to estetycznie wydana gra łącząca cechy gry planszowej z karcianą, jednocześnie zmuszająca do rozwijania wyobraźni i kreatywności. Kart jest wiele. Można także dokupić tematyczne dodatki zawierające nowe możliwości skojarzeń. Zasady są proste, a zabawa płynącą z rozgrywki wciąga nawet sceptycznie nastawionych graczy. Uaktywnia się w większości przypadków tzw. syndrom jeszcze jednej rundy. Na sam koniec zdradzę, jeszcze ciekawostkę, którą właściwie powinienem dać na samym początku. Dixit to gra zaprojektowana przez francuskiego lekarza, którego specjalnością była pomoc dla dzieci cierpiącym z powodu różnych trudności. Dzięki grze znacznie bardziej się otwierały, a terapia przynosiła spodziewany skutek. W krótkich słowach, Dixit warto przetestować. Nawet jeżeli nie jesteście przekonani do zakupu, to jest wiele opcji pozwalających na wypożyczenie. Ja jednak po jednej sesji postanowiłem sprezentować Ani jeden egzemplarz. 😊

Czy planszówki to znany Wam temat?  Sięgacie po nie?  Obiecuję więcej recenzji z czasem i zapraszam  do komentarzy na dyskusję o tej formie rozrywki.

Pozdrawiam

Darek

  • Anna Nawrat

    Bardzo lubię planszówki, choć nie będę udawać, że nie jestem w tym zbyt dobra. Największym dla mnie problemem jest to, że bardzo rzadko mam okazję być w towarzystwie więcej niż dwuosobowym, które byłoby chętne na rozgrywkę. Ale „Dixita” sobie zapisuję i jak tylko nadarzy się okazja wypróbuję 🙂

    • https://www.ksieganna.com/ Anna Chalasz

      Zaletą planszówek jest to, że nie trzeba być w nie dobrym żeby świetnie się bawić. Powiem Ci, że Diksit jest właśnie grą dla planszówkowo opornych. Zasady są łatwe. Nawet moi rodzice dali się wciągnąć, w tym tata, któremu większość kojarzyła się z Pancernymi, Klosem, Sienkiewiczem i różnymi innymi tego typu klimatami. To świetna gra na początek przygody 🙂