To harda kobieta była…     Są w karierze każdego czytelnika autorzy, wobec których nie potrafi być obiektywny. Czy to ze względu na sympatię względem pisarza, jako osoby, jego stylu pisania lub tematyki jaką ten zwykł podejmować. Szczytem takiego „lubienia” jest kumulacja wszystkich tych aspektów. Właśnie tak mam z twórczością Elżbiety Cherezińskiej.  Dlatego już na wstępie mówię: WARTO przeczytać, cokolwiek z jej dorobku ma się pod ręką. O ile jestem pewna tych słów, a wszyscy, którzy czytali jej prozę z mojego polecenia przyznawali mi rację o tyle myślę, że  sensowne mówienie o tej książce bez spoilerów nie przyjdzie mi łatwo. Ba! Sama autorka na spotkaniuWięcej

Im więcej czytasz, tym pełniej żyjesz mawiają niektórzy. Czasem jednak brak determinacji. Nawet blogerom recenzenckim, którzy miłość do literek wyznają na prawo i lewo. Są też książki, za które ciężko się wziąć, bo są za grube i będzie trzeba przerwać czytanie na rzecz prozy życia.Więcej

Urodzeni do wolności   Jest jeden aspekt książek zawierających wątek miłosny, którego nie mogę wytrzymać: nagłe zakochanie typu Armagedon. O czym mówię? Spotyka się dwoje bohaterów, którzy ileś lat żyli w określony sposób i moment spotkania, to równocześnie moment początku tygodniowej fascynacji. Po tym tygodniu  następuje  zwrot akcji i obie strony mają pewność, że połączyła ich wielka, nierdzewna miłość. Ewentualnie, o ile autorowi chce się pisać ( a często się nie chce), jakieś trzy miesiące boją się sobie o tym BIG LOVE powiedzieć. Zapominają jacy byli przed tym dniem, bagatelizują zainteresowania, bo teraz są zakochani. Wyższe stadium odczłowieczenia. Żeby była jasność:  bardzo lubię wątki romansowe,Więcej

Cieplarnia z wojną w tle   Temat wojny ciągle wzbudza w Polsce kontrowersje. Z jednej strony nie chcemy już żyć w cieniu tamtych wydarzeń, ale z drugiej wiemy, że do naszych obowiązków należy przeciwdziałanie fałszowi i przekłamywaniu historii. Jednocześnie chcemy i nie chcemy zapomnieć. Obecnie mierzymy się z trudnością polegającą na tym, że ostatni naoczni świadkowie wojny powoli umierają. Co stanie się kiedy ich zabraknie? Nie umiemy odpowiedzieć na to pytanie, ale staramy się uwiecznić i oddać ile można i póki można. Ku przestrodze, czy z innych powodów literatura polska ciągle wzbogaca się o nowe publikacje, które mają pokaźne grono odbiorców. Nasze podejście do historiiWięcej

W życiu każdego czytelnika zdarzają się książki, które zmieniają go na zawsze. Dla mnie jest to wydana w serii The Art of Storytelling (zainicjowanej przez wydawnictwo Lambook) książka ” Zaklinacz słów”. Po sukcesie w proszeniu o wywiad Pani Cherezińskiej zebrałam się na odwagę i napisałam także do Pani Shirin Kader. Zawsze marzyłam, że będę mieć okazję zadać jej kilka pytań i oto jest: DRUGI WYWIAD KSIĘGANNY!Więcej

Wszyscy przypominamy książki Z góry uprzedzam, że nie będzie to dla mnie łatwa recenzja. Książka, o której chcę dziś opowiedzieć jest dla mnie ważna i trafiła do mnie podobnie jak ” Złodziejka książek” z powodu trudnego do opisania przyciągania. Pomijam, że ma jedną z piękniejszych okładek jakie widziałam w życiu. Kiedy ją kupowałam podskórnie wiedziałam, że mi się spodoba. Nie sądziłam jednak, że zdoła aż tak wpłynąć na moje postrzeganie ludzkich losów i opowieści na jakie składają się ich życiorysy. Pora na ” Zaklinacza słów„, którego autorką jest Shirin Kader. O fabule tej książki celowo powiem bardzo mało Myślę, że o wiele lepiej jest samemuWięcej

„Jedyne” wersje prawdy. Uzdrawianie w praktyce Konkurs! Znajdźcie mi Polaka, który ustrzegł się przed narzekaniem na polską służbę zdrowia. Do wygrania? Miejsce w teleekspresowej galerii osobliwości. Wtyk tam nie mam ale coś wykombinuję. Kolejki do specjalistów bynajmniej nie świadczą o tym, że się kogoś zaprasza do życia. Że jest nie najlepiej – każdy widzi. Inna spawa, że dość często zapominamy, że tak się dzieje nie tylko u nas. Wszędzie na świecie ludzie chcą wyleczyć chorobę, usunąć niedogodność, a nie zawsze mogą to zrobić ” legalnie”. I tu konkluzja, nie tylko Polak potrafi. W tym celu wynajdują uzdrowicieli, nauczycieli, czarodziejów czy szamanów, w których niekonwencjonalnych zdolnościach,Więcej

Epidemia dziecięcego strachu Cofnijcie się w czasie i spróbujcie sobie przypomnieć wczesne dzieciństwo. Cztery, pięć, może sześć lat w dorobku i pojedyncze sceny, przebłyski. Jakiś kolor, smak, dźwięk. Czasem gorsze, czasem lepsze chwile. W  bardzo nielicznych przepadkach są to wspomnienia generowane bezpośrednio przez wojnę.   Znamy historie przekazywane w rodzinie, wiemy, że ktoś, gdzieś zginął, ktoś był na przymusowych robotach, nie miał okazji poznać ojca, patrzył na śmierć matki. A może wiemy tylko, że mieliśmy w rodzinie prababcię, pradziadka, którzy o swoich działaniach na wojnie nie mówili prawie wcale, czy to przez wyćwiczony wojną nawyk dyskrecji, czy też po prostu ze strachu. Zatrzymajmy na chwilęWięcej

Czas najwyższy pokazać Wam co nowego pojawiło się na moich półkach w maju. Większość z tych książek zostanie jakoś zrecenzowana, kiedy ogarnę się z pisaniem recenzji. Tempo ślimaka nie służy :-). Podsumowania czytelnicze będą się pojawiać, ale majowe przemilczę, żeby nie odstraszać entuzjastów. Przeczytałam co prawda 3 książki ale udało mi się to zrobić dopiero w ostatnim tygodniu maja. W czerwcu pomieszkam w domu i jest szansa na lepszy wynik.Więcej