KOSMOS w ujęciu wieloznacznym Wyobraźcie sobie, że nie istnieje to, co jeszcze wczoraj spora grupa ludzi nazywała domem. Wspomnianej „sporej grupy” też już nie ma. Pozostali nieliczni. Uciekinierzy, którzy chcą zaświadczyć o swojej krzywdzie. Oto folder z plikami.  Do jego otwarcia potrzeba wielkiej odwagi. Macie ją?Więcej

Witajcie! Czy wiecie co robi człowiek, który totalnie nie ma czasu? Zgłasza się do BooAThonu. Żeby było śmiesznie, akurat w tygodniu krzyczącym z każdej strony : NIE MASZ CZASU! Widocznie, chociaż bardzo  tego chciałam przed obroną, nie umiem się nudzić. Wyzwania , jak większość uczestników, zaczerpnęłam  z prześwietnej grupy BookAThon  Polska. Polecam Wam zajrzeć, bo to świetne miejsce w Internetach ratowało moją psychikę w czasie nauki.  Więcej

Dla porządku. Nowości książkowe zbierałam od listopada 2016, do czerwca 2017. Taka wymówka. Przy okazji powiem, że zakończenie podyplomówki, która wymusiła przerwę w aktywności blogu, wiąże się z powrotem recenzji i jakiegoś słusznego harmonogramu publikacji. Śledźcie mnie na Facebooku – nic Was nie ominie!Więcej

Na wierzchu strój. A pod spodem?   Harry Potter i Przeklęte Dziecko to zdecydowanie jeden z najgłośniejszych tytułów ostatnich miesięcy. Najpierw  była ogólna euforia, bo przecież z wszystkich wcześniejszych wypowiedzi J.K. Rowling wynikało jasno: kontynuacji nie będzie.   Ogólna radość zmieniła się szybko w niepewność, kiedy wyszło na jaw, że ósma część  serii o młodym czarodzieju ma być sztuką przeznaczoną na deski teatru. Jeśli dodać do tego kontrowersje odnośnie obsady  i wątpliwości co do przenoszenia świata tak rozbudowanego w skróconą formę, książka nie startowała z dobrej pozycji.Więcej

Nowości na półkach nie było od lipca. Walczyłam ze sobą i dziś, pod koniec października, prezentuję Wam listę podobną objętościowo do uprzednich, obejmujących tylko jeden miesiąc. Zwycięstwo!Więcej

Mroźna gwarancja jakości   Już przy pierwszym moim spotkaniu z prozą Remigiusza Mroza– Kasacji, o której pisałam, jeszcze zanim założyłam bloga w krótkiej opinii na  lubimy czytać, w pełni zrozumiałam zachwyt z jakim spotkały się te książki. Akcja jest wartka, a bohaterowie nigdy nie przypominają deski charakterologicznej.   Doszło do tego, że przeczytawszy dwie książki ( posiadając solidne postanowienie nadrobienia reszty), które autor napisał- polecam go w ciemno. Jeszcze nikt nie zgłosił zażalenia więc będę to robić dalej.Więcej

    Jedenaste: To się wcale nie musiało tak skończyć. Przyzwyczajeni do obrazu historii, jaką znamy ze szkoły, często zapominamy, że Mieszko mógł wypiąć się na nową wiarę i dbać o wierzenia słowiańskie, w których się urodził i został wychowany. Że mu się chrzest opłacał – jasne, że ostatecznie cieszę się z tego chrztu, skoro sama wierzę też jakoś łatwo wymyślić. Po trzecie, że jest wiele osób, którym to w zasadzie nie robi różnicy, bo ani Bóg, ani Mieszko nie zechcieli płacić za nich podatków- też oczywiste. Polacy mają jednak do  historii narodu dość specyficzny stosunek. Mogą się nie zgadzać  niektórymi decyzjami, a przy obiedzieWięcej

Od dawna śledzę wszystkie większe festiwale książkowe, które odbywają się w naszym kraju. Myślę, że to one pokazują faktyczny stan czytelnictwa, któremu, na szczęście, daleko do tragedii. Czytamy, ale zdecydowanie wolimy sami wybierać tematykę książek jednocześnie z kanonu lektur szkolnych robiąc zło wcielone. Wymądrzam się Przymus zawsze powodował w Polakach uczulenie. Nie tylko w kwestii czytania. Stąd właśnie zadanie, jakie festiwale pokroju Grandy spełniają idealnie: pokazują, że czytane jest modne i warte poświęconego czasu. Są też okazją do spotkania na żywo innych czytelniczych maniaków, a także zdobycia autografów i rozmowy z ulubionymi autorami.Więcej

 Zaopiekuj się mną ze słoniem  i opowieścią w tle.     Wy myślicie, że Bóg jest podobny do was. Zły, surowy, pałający pragnieniem zemsty… Ja zasię mówię: miast wierzyć, że najgorsze, co jest w człowieku można znaleźć w Bogu, wierzcie, że co najlepsze w Bogu można znaleźć w człowieku. [1]   Proza Elif Shafak jest ze mną od dawna. Trafiłam na tę autorkę przy okazji wydania przez nią w Polsce „Bękarta ze Stambułu” (nakładem Wydawnictwa Literackiego) i choć długo zabierałam się do jego przeczytania kiedy już to zrobiłam stało się jasne, że  zaliczę ją do swoich ulubionych autorek. Upewniona  w  zachwycie przez „Czterdzieści zasad miłości”Więcej

      Historia nieskazana na anonimowość   Po każdej rodzinie krążą opowieści. Czasem śmieszne, czasem poważne, a najczęściej ważne tylko dla jej członków. Są też na świecie osoby, które za wieści o przodkach oddałyby ostatnie( nawet pożyczone) pieniądze. Czytanie odnalezionych wspomnień to jak złapanie Boga za kostki i wgląd w coś, czego w żaden inny sposób nie da się doświadczyć. Nie są to jednak codzienne tematy do przemyśleń. Żyjemy z dnia na dzień, z obowiązku na obowiązek. To normalne i sprawdza się do momentu, w którym trafiamy na przełom. Dla uważnego czytelnika bloga specjalną niespodzianką nie jest, że próbuję swoich sił w pisaniu. EfektówWięcej